Parking bez barier

Celem każdej organizacji świadczącej usługi, jest dążenie do spełnienia oczekiwań jej klientów. Podczas procesu cyfryzacji parkingów, niejednokrotnie zadawaliśmy sobie pytanie, z jakimi problemami borykają się kierowcy korzystający z parkingów. Naszą szczególną uwagę przykuły osoby z niepełnosprawnościami prowadzące samochód. W celu głębszego zbadania problemu nawiązaliśmy współpracę z Fundacją „Polska Bez Barier”, która zajmuje się wspieraniem osób z niepełnosprawnościami w Polsce. Nawiązaliśmy dialog z jednym z jej członków, Sławkiem Florkowskim, który zgodził się przetestować naszą aplikację mobilną NaviPay w dwóch lokalizacjach, Centrum Zdrowia Dziecka oraz Novotel Centrum. Pan Sławek poza podzieleniem się swoimi odczuciami dotyczącymi naszego rozwiązania, udzielił również wywiadu na temat wyzwań, które spotykają osoby z niepełnosprawnościami podczas prowadzenia auta.

Magdalena Malinowska: Zacznę od szerszego przedstawienia Ciebie i niepełnosprawności, która stała się nieodłączną częścią Twojego życia. Dzisiaj wiem, że jesteś aktywny, grasz w rugby, jeździsz na rowerze, prowadzisz audyty dostępności i udzielasz się w wielu inicjatywach, ale powiedz, proszę, jakie były początki. Co się dokładnie wydarzyło? 

Sławek Florkowski: Początki były trudne, jak to zazwyczaj z początkami jest. Natomiast przy wsparciu rodziny i przyjaciół szybko wróciłem do formy. Słusznie wspomniałaś o mojej aktywności. Nie potrafiłem usiedzieć na miejscu, co ze mną zostało do dziś. Motoryzacja od zawsze była moją pasją. W wieku 16 lat zdałem egzamin na prawo jazdy. Jako nastolatek jeździłem motocyklem po torze w Poznaniu i spełniałem swoje marzenia. Rozwijałem się w tej dziedzinie i nie przypuszczałem, że to ona zmieni moje życie o 180 stopni – w wieku 21 lat miałem wypadek na motocyklu. Diagnoza: porażenie czterokończynowe, ale ży i to się liczy. Pasja ze mną została.  

MM: Umiejętności też. Świetnie prowadzisz auto.  

SF: Dziękuję. Pamiętam, jak pierwszy raz usiadłem za kierownicą po wypadku, było nieco inaczej, ale czynność niezmiennie sprawiała mi frajdę. Po wielokilometrowych wojażach wróciłem do domu nad ranem. Mina mojego taty była bezcenna. 

MM: Jak często korzystasz z samochodu?  

SF: Często. Praktycznie codziennie. Czuje się pewnie za kółkiem. Niektórzy nie czują się komfortowo jeżdżąc po mieście, mnie to nie dotyczy. Długość trasy nie ma dla mnie znaczenia. Niemniej jednak, w ciepłe dni preferuje rower.

MM: To kiedyś musimy się razem umówić na przejażdżkę nad Wisłą! Jakie według Ciebie są największe wyzwania związane z prowadzeniem pojazdów przez osoby z niepełnosprawnością? 

SF: Inni kierowcy. Zajmowanie koperty „na chwileczkę”. W takich sytuacjach mam w głowie strumień epitetów. Z perspektywy sprawnego kierowcy nie wydaje się to problematyczne, ale dla osoby poruszającej się na wózku to ogromne utrudnienie. Nie dość, że liczba miejsc jest niewystarczająca i w wielu przypadkach infrastruktura jest niedostosowana, to ta „chwileczka” potrafi naprawdę zirytować. Z tego miejsca pozdrawiam kurierów i osoby zbierające elektryczne hulajnogi. Ludzie nie są świadomi, a może po prostu nigdy się nad tym nie zastanawiali, że osoba poruszająca się na wózku prowadząca samochód, potrzebuje odpowiedniej przestrzeni na parkingu.  

MM: Z perspektywy osoby z niepełnosprawnością, co chciałbyś pokazać innym kierowcom korzystającym z parkingu?  

SF: To proste! Niech spróbują poskładać wózek na miejscu nie dla osób z niepełnosprawnością. Jak już spełnisz moją prośbę, to pokaż mi z tego film i nagraj ich wrażenia. Ciekaw jestem efektów.  

MM: Zrobi się! A jak to jest z pomocą?  

SF: Mówi się, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Najlepiej po prostu zapytać: czy mogę pomóc, jeśli tak, to jak? Czasem ułożenie wózka, do którego ktoś się przyzwyczaił ma znaczenie i chcąc pomóc, niekoniecznie, osiągniemy założony cel.  

MM: W swej prostocie wydaje się oczywiste, a paradoksalnie takie nie jest. Temat pomocy osobom poruszającym się na wózkach wpędza wiele osób w zakłopotanie. Jak myślisz z czego to wynika? 

SF: Z braku edukacji i uświadamiania. Nic więcej nie jestem w stanie dodać. Wyobrażenie o naszej grupie społecznej jest przekłamane.  

MM: Nie mogę się z Tobą nie zgodzić. Wracając do tematu parkingów. Co Cię spotkało najgorszego? 

SF: Pytanie z serii grubego kalibru. Szlaban. Zamknął się na dachu mojego samochodu, bo nie zdążyłem wyjechać w określonym czasie, który zazwyczaj jest za krótki. To zawsze stresuje. Tak samo, jak źle usytuowany biletomat i problem z zeskanowaniem biletu.  

MM: Wspomniałeś o skanowaniu biletu, więc ja wykorzystam to, żeby płynnie przejść do aspektu technologicznego. Jakie systemy ułatwiają parkowanie? 

SF: Wszelka automatyzacja. Począwszy od czujników parkowania, poprzez kamery asystujące, a skończywszy na aplikacjach z informacją o tym, jak mam gdzieś dojechać, czy znajdę tam dla siebie miejsce czy umożliwiających płatności mobilne.  

MM: Miałeś okazję przetestować naszą aplikację NaviPay. Co możesz o niej powiedzieć? W jaki sposób Ci pomogła w procesie parkowania? 

SF: Zdecydowanie skróciła czas wyjazdu. Nie musiałem kombinować w biletomacie. Płatność za parkingi zazwyczaj stanowi wyzwanie. Ekrany często są pod takim kątem, że siedząc na wózku nic nie widzę. Nie każdy jest w stanie podnieść wysoko rękę, a obsługa portfela też jest próbą sił- chwytanie bilonu czy wyjmowanie karty nie należą do łatwych zadań. Nie będę już wspominał o podejściu do kas, które często jest za wysokie 

MM: Cieszę się, że mogliśmy pomóc. Sprawdziłeś dwie różne formy automatyzacji procesu parkowania: jedną w oparciu o kontroler, a drugą w oparciu o kamery. Jakie zauważasz różnice?  

SF: Tak, jak wspomniałem wcześniej, każda automatyzacja zwiększa mój komfort. Wasza aplikacja jest bardzo intuicyjna i łatwa w użyciu. Obie formy są super, ale jednak ta w oparciu o kamery jest dużo wygodniejsza. Nie musiałem pobierać biletu, a szlaban sam się otworzył na podstawie rozpoznania numerów rejestracyjnych mojego auta. Szybkość działania mnie zaskoczyła. Nie wspominając o tym, że to dużo bardziej ekologiczneniż drukowanie biletów. Zdecydowanie flow z kamerą skradł moje serce. 

MM: Dziękuję za feedback. Czy chciałbyś coś dodać? 

SF: Jedynie to, że trzymam za was kciuki.  

MM: To bardzo miłe! Dziękuję za te słowa w imieniu całego Zespołu.  

Magdalena Malinowska

Malina od lat pasjonuje się psychologią, a nabyte umiejętności na co dzień wykorzystuje w kontakcie z ludźmi, które sprawiają jej dużo radości. Kieruje się przekonaniem, że od każdego człowieka można się czegoś nauczyć. Chętnie udziela się prospołecznie. W NaviParking jest odpowiedzialna za sprzedaż i rozwój produktu z perspektywy dopasowania do potrzeb klienta. Jest szczęśliwą posiadaczką 3 zwierzaków, kolekcjonuje rośliny doniczkowe, a w wolnym czasie słucha muzyki elektronicznej.

All author posts